Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
jagoda3434
Dołączył: 21 Mar 2009 Posty: 6
|
Wysłany: Czw Mar 26, 2009 19:07 Temat postu: i gdzie ta sprawiwdliwość:(((( |
|
|
Juz nie wiem komu moge cokolwiek powiedziec:( nie wiem co robic i gdzie szukac sprawiedliwosci dla mnie i moich dzieci:(
Jestem po rozwodzie od wrzesnia 2008 moj maz mnie bil,gwalcił znecal sie psychicznie wiec sie rozwiodlam.Zamieszkal ze mna jeden syn,drugi mieszkal z ojcem jak mowil nie zostawie ojca samego.I tu zaczyna sie problem.Moj byly maz bardzo znalazl pocieszenie w ramionach innej kobiety dziecko juz nie bylo mu potrzebne wiec je wyrzucil z domu zmienil zamki.... i pewno byla bym szczesliwa mam moje dzieci ale.... byly maz straszy syna ze moze go zabrac przez policje choc sprawa o zmiane miejsca zamieszkania jest juz w sadzie. Nie chce placic alimentow na dzieci i gnebi nas w dalszy ciagu. Zastanawiam sie co ja z tym czlowiekiem rozbilam przez 17 lat???? Taki tyran. Okradl swoje dziecko zabaral mu pieniadze z kata ...mogl w koncu jest ojcem. Najgorsza jest bezradnosc i czas... musze czekac od rozprawy do rozprawy i bac sie co nowego wymysli. Ma dzieci ale nie chce na nie lozyc a my tez z czegos musimy zyc:(
a ja juz czasem nie mam sily nawet na zycie:(
Myslalam ze moje zycie po rozwodzie w koncu bedzie spokojne .....mylilam sie ......
Skad mam brac sily i usmiech dla dzieci jak lzy same sie leja:((((((( |
|
Powrót do góry |
|
 |
Echnaton Moderator - Współpracownik NL konsultant ds. prawa i procedur

Dołączył: 15 Lis 2006 Posty: 6110 Skąd: Suwałki
|
Wysłany: Czw Mar 26, 2009 20:45 Temat postu: |
|
|
Faktycznie, najgorsze jest oczekwianie i ten strach ...co będize dalej? W tej chwili on ma prawo, a Ty...mozesz tylko liczyc na pobłażliwość policjantów. czy w Twojej sprawie były interwencje policji? Czy miałąs sprawe karną? Czy chodziłas kiedys na terapie? Rozwód orzeczono z winą? Kogo? Alimenty orzecozno w jakiej wysokości? Czy podzieliliscie wspólny majatek?
mam wiele takich pyatń aby objąć swoim umysłem całośc sytuacji....
Czasami machina sądowa bardzo powoli miele swe żarna i nie zawsze skutecznie...Warto mieć andzieję, ufac i zbierac dowody na to aby przed sadem udowodnic po której stronie jest racja...
Wszak Temida jest ślepa! _________________ „lepiej zapal świecę, niż byś miał przeklinać ciemność” |
|
Powrót do góry |
|
 |
jagoda3434
Dołączył: 21 Mar 2009 Posty: 6
|
Wysłany: Czw Mar 26, 2009 21:53 Temat postu: |
|
|
tak byly interwencje policji ale ja glupia bylam za bardzo sie balam i kiedy dzielnicowy spisywal notatke moj"KAT" siedzial obok coz mialam zrobic powiedzialam ze nie wnosze sprawy do prokuratury (sprawiedliwoscpolicji he he) rozwod tez byl bez orzekania winy mialam juz dosc i chcialam zyc normalnie ale sie nie da zawsze ten czlowiek bedzie mi i moim dzieciom robil zle . Ma juz swoja kobiete a nas chce zniszczyc i wszystko opiera sie wlasnie o podzial majatku owszem sprawa jest w sadzie ale jeszcze sie nie zaczela czekam na termin .......... to wszystko po to by mnie skonczyc psychicznie . On mieszka w naszym domu ze swoja kobieta a ja w wynajmowanym mieszkaniu:)
I gdzie sprawiedliwosc????????
Najgorsze jest to ze juz naprawde brakuje sil:)
przy dzieciach mam byc wesola a serce samo peka . To w koncu jego dzieci i wszystko dla nich ja tego do grobu nie zabiore
zebym tylko zdazyla im to wszystko dac i wynagrodzic te przeprowadzki ciagly strach.
gdzie znalesc sily????? |
|
Powrót do góry |
|
 |
Echnaton Moderator - Współpracownik NL konsultant ds. prawa i procedur

Dołączył: 15 Lis 2006 Posty: 6110 Skąd: Suwałki
|
Wysłany: Czw Mar 26, 2009 22:56 Temat postu: |
|
|
Pewnie musiałas opuścic swój dom, bo...nie umiałas znaleźć innego wyjścia, a postępwoanie Twego osbistego kata było zbyt zagrażające abys mogła z nim mieszkać pod jednym dachem...Wybrałas najlepsze wyjście, bo nie umiałąs znaleźć innego. Teraz ze spokojem czekaj na podział majatku. Sprawa w sadzie wiec pewnie jeszcze jest pare spraw do załatwienia. I opewnei nie obejdzie się bez biegłego, bo jak podasz ceny to albo to będizez za niskie w Twoim przekonaniu albo za wysokie w przekonaniu męża. Moze tez byc odwrotnie.
Siły i wiary nabywamy najwięcej wtedy gdy zacyznamy rozumiec postepowanie Twego osobistego akta. Czytaj na forum, sięgnij do polecanej lektury, moze skoryzstaj z terapii - dla siebie, dla dzieci. to ważne i pomaga znaleźć motywacje na jutro.... _________________ „lepiej zapal świecę, niż byś miał przeklinać ciemność” |
|
Powrót do góry |
|
 |
jagoda3434
Dołączył: 21 Mar 2009 Posty: 6
|
Wysłany: Czw Mar 26, 2009 23:10 Temat postu: |
|
|
jak mam skorzystac z terapii? nie zaciagne tam moich dzieci to nastolatki ktore nie mowia . maja swietny kontakt ze mna ale mimo wszystko kochaja ojca i nie chca go skrzywdzic. to ich ojciec w koncu. podzial majatku potrwa dlugo wiem ze warto walczyc dla dzieci. ale czy starczy mi sil? |
|
Powrót do góry |
|
 |
jagoda3434
Dołączył: 21 Mar 2009 Posty: 6
|
Wysłany: Czw Mar 26, 2009 23:12 Temat postu: |
|
|
jak Ty mnie rozumiesz dziekuje bardzo mi pomagasz  |
|
Powrót do góry |
|
 |
Echnaton Moderator - Współpracownik NL konsultant ds. prawa i procedur

Dołączył: 15 Lis 2006 Posty: 6110 Skąd: Suwałki
|
Wysłany: Czw Mar 26, 2009 23:33 Temat postu: |
|
|
Terapia nie ma zamiaru odciągac dzieci od ojca ale...przywrócic zachwiany porządek, uwypuklic to co wazne i potrzebne od tego co bezwartościowe i nijakie...Uczy nie tylko spojrzenia na wczoraj ale i andziei na jutro. To ważne, poczuć znów powiew radości i szczęścia...czasami bez innych trudno to dostrzec z naszej perspektywy. _________________ „lepiej zapal świecę, niż byś miał przeklinać ciemność” |
|
Powrót do góry |
|
 |
jiujia Przyjaciel NL

Dołączył: 16 Wrz 2008 Posty: 268 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pią Mar 27, 2009 15:21 Temat postu: |
|
|
Jagoda
sił Ci starczy - jestem pewna;
na pewno też będziesz przeżywała nieraz chwile zwątpienia
na pewno nie będzie bardzo łatwo;
Poczytaj sobie moje wpisy sprzed pół roku i teraz - ostatnio przeglądałam - nie poznaję siebie z tamtego okresu - to to forum mi pomogło, bo dzięki forum zaczęłam psychoterapię grupową, potem indywidualną;
Korzystaj z naszych doświadczeń.
Pytaj o wszystko, co budzi Twój niepokój, wątpliwości...
Dziel się swoimi przeżyciami, któymi chcesz się podzielić.
I będzie dobrze, zobaczysz. _________________ Nie toleruję tylko nietolerancji... |
|
Powrót do góry |
|
 |
|